|
Kazali pisać arty więc coś tam naskrobałem :-) Nie wiem czy ma to jakiś głębszy sens, ale "coś" jest:-)
Każdy zapewne pamięta moment, w którym drżącymi rękami zdzierał folie z czerwonej groźnie spoglądającej na nas mordy Diablo. Tak, tak każdy z nas to kiedyś przeżył (chociaż nie, ja kupiłem tylko LOD’a, a CL miałem od kumpla, ale to już inna bajka =]) ten dreszczyk, gdy wkładaliśmy CD do kompa, kilkanaście minut wpatrywania się w instalacje i wreszcie upragnione włączenie gry... Na początku szok, oczarowanie grą, ucieszona gęba i godziny spędzone na bezsensownym lataniu po mapie, zapoznawaniu z każdym szczegółem i wykonywanie każdego questa po kolei, każdy z nas musiał przez to kiedyś przejść, ale co gdy w/w bieganie zaczyna nas nudzić ? Nie wystarcza nam już zabawa samemu, potrzebujemy czegoś większego, lepszego, sprawiającego więcej satysfakcji. Krótka odpowiedź – CBN, tak to on wraz z tą cholerną grą zabrał nam setki nawet tysiące godzin przesiedzianych przed komputerem klikając i poruszając się pikselami :] Wchodzimy na BN i już na początku kolejny szok "O K**** O CO CHODZI?", jednak z czasem opanowaliśmy wszystko i zaczęliśmy kolekcjonować swój dobytek, pierwsze runy na mefa, andy i Bóg wie gdzie jeszcze . Pamiętam jak dziś, radość sprawiał każdy znaleziony uniq , każdy kolejny run – tak wielu z nas przesiedziało kolejne setki godzin, aby potem skończyć z D2, niestety jeszcze większa część "idiotów" grających w tą grę posunęła się dalej, gdyż zabijanie potworów nie cieszyło już jak dawniej ?
Wchodzimy na gry typu "duel me noob" i znowu szok wychodzimy za miasto a tu jeb, jeb i rip, no cóż nic się nie stało w końcu to pierwszy raz, ale po kolejnych kilkudziesięciu rip’ach dochodzimy do wniosku, że coś jest nie tak =], próbujemy myśleć (tak o dziwo D2 playerzy myślą) i wreszcie udaje się nam dojść to wniosku, że to wina postaci. Spędzamy godziny na biciu nowego lvl’a, poprawnym rozdaniu statów i skilli, ubraniu postaci oraz treningu. Nasz bohater zaczyna nabierać kształtów, zaczynamy zaliczać pierwsze fragi z bananem na twarzy od ucha do ucha =] "To jest to". Kolejne bezcelowe godziny w zgarbionej pozycji spędzone na bieganiu i strzelaniu lecz tym razem do innych graczy, a nie do potworów =] Tak lecą tygodnie, miesiące...=], ale wkrótce "dorastamy" do czegoś więcej, czegoś co sprawi nam więcej satysfakcji i zabawy, mowa tutaj o turniejach.
Wciągnięci przez jakiegoś kumpla trafiamy na PCL "WTF, czemu oni są tacy dobrzy?"^^ Treningi, treningi i jeszcze raz treningi, wreszcie nasz pierwszy tour – ostro dostajemy po dupie =], no cóż czego innego się można było spodziewać :P. Nie zniechęcamy się i dalej trenujemy zgodnie z słynnym powiedzeniem "Train Hard To Fight Easy", kolejny tour - udaje nam się wygrać mecz, a może i wyjść z grupy. Już to jest ogromnym sukcesem =] – teraz, gdy poznało się smak zwycięstwa, gorycz porażki, adrenalinę podczas gry oraz świetnych ludzi ciężko jest z tym skończyć, zatem brniemy w tym nadal przez kolejne parę lat, odnosimy coraz to większe sukcesy, zdobywamy szacunek i budujemy sobie reputacje. Zanim się obejrzymy mija rok, dwa, trzy, cztery lata i jesteśmy już zupełnie inną osobą niż to dziecko z zafoliowanym pudełkiem od D2 biegającym bez celu po mapie na singlu, "dorośliśmy" zdobyliśmy doświadczenie i gra stała się czymś więcej niż tylko grą różnimy się tym, że nie trzyma nas ona sama w sobie tak jak kiedyś, ale liczą się inne wartości takie jak klan, kumple, turnieje, PCL. Ludzie z jednego klanu są zżyci bardzo mocno i w wielu przypadkach przejeżdżali całą Polskę wzdłuż i wszerz tylko po to, aby spotkać się, pogadać i wypić wspólnie piwko na zlocie^. Wydaje mi się, że każdy z nas przebył opisaną wyżej drogę może trochę w bardziej lub mniej odmienny sposób =].
D2 "zeżarło" nam dzieciństwo, niektórym już nawet dorosłość =], ale niestety na tym to polega. Przypomnijcie sobie te krzyki rodziców "WYŁĄCZAJ KOMPUTER NIE MA GRANIA PO NOCACH" na pewno każdemu z was przydarzyła się sytuacja tego typu =] Dla niektórych Diablo jest już sposobem na życie, zarabiają na tym pieniądze, prowadzą interes (pozdro Clone :D), ale są i osoby grające od rana do nocy w sumie, każdy z nas kiedyś tak napierał w tą cholerną grę, ale ile można J to podchodzi już pod "no lifeostwo" (pozdro Jaras :D), ale to właśnie jest D2 i za to je kochamy J. Nie wiem jaki jest temat tego arta po prostu tak sobie usiadłem i zacząłem pisać, mam nadzieję, że chociaż paru osób przeczyta go do tego momentu i przypomni sobie stare dobre czasy =].
|
Dodane przez Osc w dniu - 2006-06-21 23:41:39 MANIEK !!!!! Aż mi się łezka zakeciła :+) | Dodane przez HunT w dniu - 2006-06-22 08:40:22 Nostalgia here ;] Fajne fajne "Nie wiem jaki jest temat tego arta po prostu tak sobie usiadłem i zacząłem pisać' ;D | Dodane przez Tass_bl w dniu - 2006-06-22 11:04:43 LOL SCIEMA WIADOMO ZE ELITAA GRALA NA OBN PRZED CBN ( czyt mat zak raist tuz tass neo-tenNeoZbl) | Dodane przez Tass_bl w dniu - 2006-06-22 11:06:44 "wreszcie nasz pierwszy tour – ostro dostajemy po dupie =], " by maniek NIE PRAWDA NA MOIM PIERWSZYM TOUR NA PCL MIALEM 2 MIEJSCE TRAALALALALALAALALAL | Dodane przez Tuz w dniu - 2006-06-22 12:30:55 stare dobre czasy :), panowie piszecie jabyście mieli 90 lat i grali przed ćwierćwieczem.
| Dodane przez Gruby w dniu - 2006-06-22 13:29:04 te bl tass ale ty wczesniej grales murzynie , a on pisze wersje jak sie nie gralo | :+( Dodane przez Sisio w dniu - 2006-06-22 14:25:40 Esh... mi d2 zabrało dziećiństwo... gram od premiery w d2 na singlu... esh piękne czasy... | Dodane przez RoGh w dniu - 2006-07-06 01:19:42 TY WLASNIE TASS na singlu to sobie mozesz sisio wiesz, tak jak lubisz, oralnie. no pamietam pamietam bohaterow lancy, poznalem was po tym jak mnie blizz okradl prawie ze wszystkiego i wpadalem pogadac na elitarne Lod pol-1, a wy wtedy zaczeliscie zdobywac polska scene pvp! hahaha i jak sie tass obrazil na grubego ze go zabil z tytow na ava, albo na odwrot ;p MANKA PAMIETAM JAK STAWIAL SWOJE PIERWSZE KROKI W PVP BEDAC W KOH ( pamietam dlatego ze byl tam z Xu - pozdro czlowieku ;p) A TERAZ TAKIE DUZE DZIECKO CO ARTYKULY POWAZNE PISZE =] lubie wspominac stare czasy, co prawda ten art srednio do mnie pasuje, nie mniej jednak wspomnienia jak najbardziej pozytywne ;p | Dodane przez Ajantis w dniu - 2006-08-13 02:39:53 "Wchodzimy na BN i już na początku kolejny szok "O K**** O CO CHODZI?"" Konkretne :) "Przypomnijcie sobie te krzyki rodziców "WYŁĄCZAJ KOMPUTER NIE MA GRANIA PO NOCACH"" Tak było i qfa nawet dalej jest :) . Ale to dobrze ;) . |
Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie. Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze. Powered by AkoComment 2.0! |