|
Strona 4 z 5
Wiek zaawansowany
Każdy sposób rozgrywki w koÅ„cu ma swój koniec. Gracz PvP może zostać okradziony lub porażki podczas potyczek przed miastem mogÄ… skÅ‚onić go do zmiany gry. Hardcore ladder player czÄ™sto odkÅ‚ada grÄ™ na póÅ‚kÄ™ po kilku tygodniach czy miesiÄ…cach od rozpoczÄ™cia nowego laddera gdy inni gracze zdobyli już najważniejsze miejsca. PWE player w koÅ„cu może dojść do wniosku, że codzienne zbieranie kilkoma postaciami kolejnych Annihilusów jest już bezsensowne. Gracz przechodzi na emeryturÄ™.
Osoba taka przestaje interesować siÄ™ mniej interesujÄ…cymi aspektami gry. Gracz PvP nie bÄ™dzie już na bieżąco z cenami przedmiotów a PWE player nie bÄ™dzie znaÅ‚ najnowszego tricka amazonek na duelu. Gracz może jednak pozostawić grÄ™ i wszystko co z niÄ… zwiÄ…zane na póÅ‚ce i przejść do innego produktu (co zdarza siÄ™ najczęściej), bÄ…dź też przejść we wÅ‚aÅ›ciwy stan "emerytury" komputerowej. Gracz taki nie gra już w Diablo, nie wyszukuje dogłębnie najnowszych informacji, co czyniÅ‚ tak intensywnie przez kilka ostatnich lat, zdobycie nowej wiedzy przychodzi mi już z niemaÅ‚ym trudem gdyż, przez te wszystkie lata rozgrywki i etapy które przebyÅ‚, zasób jego informacji i doÅ›wiadczenia jest imponujÄ…cy. Polega on praktycznie jedynie na tym, co już siÄ™ nauczyÅ‚, jest w stanie dawać innym cenne rady i trafnie komentować pewne sytuacje. Umie on trzeźwo spojrzeć na różne wydarzenia. Jednak brak ciÄ…gÅ‚ego i dogłębnego zainteresowania grÄ… odbija siÄ™ na nim coraz bardziej, ponieważ przebywa z graczami D2 już o wiele mniej niż kiedyÅ›, nowe wydarzenia, zajÅ›cia i informacje przyswajane sÄ… (o ile w ogóle sÄ… przyswajane) z opóźnieniem i czasem mogÄ… być źle zinterpretowane. Użytkownik taki podchodzi do gry już lżej, dostrzega, chociaż może nie chce siÄ™ do tego przyznać, że jego fascynacja grÄ… minęła i przy Diablo trzymajÄ… go już inne rzeczy takie jak koledzy, klan, fora, serwisy internetowe, kanaÅ‚y na IRCu, ligi itp.
Sama gra natomiast może jedynie przyciÄ…gać emerytowanego gracza sentymentami wspaniaÅ‚ych przygód które w nim wzbudza. Ponieważ sama gra nie sprawia mu już aż tak wielkiej przyjemnoÅ›ci (czasami nawet żadnej), osoba taka angażuje siÄ™ bardzo w "biurokratycznÄ…", czy może Å‚adniej "organizacyjnÄ…" stronÄ™ zabawy. Udziela siÄ™ na forach dyskusyjnych, stronach zwiÄ…zanych z Diablo, przesiaduje na kanale na IRCu bÄ…dź Battle.necie, robi wszystko to co robiÄ… jego koledzy za wyjÄ…tkiem rzeczy najważniejszej – gry.
Osoba taka może przejawiać szerokie spektrum zachowaÅ„. Może uznać, że jego doÅ›wiadczenie, zasÅ‚ugi, umiejÄ™tnoÅ›ci i sÅ‚awa usprawiedliwiajÄ… krytyczne podejÅ›cie do innych osób. Może on uważać, że kilkuletnia gra daje mu możliwość selekcji który nowy gracz bÄ™dzie przez niego (a wiÄ™c i przez jego kolegów) przyjÄ™ty serdeczniej, a który zostanie zmieszany z bÅ‚otem. PodejÅ›cie do tych spraw może być również zgoÅ‚a przeciwne – majÄ…c na wzglÄ™dzie swoje umiejÄ™tnoÅ›ci i wiedzÄ™, gracz może postanowić pomóc innym, nakierować ich na okreÅ›lone drogi czy też po prostu sÅ‚użyć cennymi radami. OczywiÅ›cie postać o charakterze naturalnym znajdujÄ…ca siÄ™ gdzieÅ› pomiÄ™dzy również siÄ™ darzÄ…. Gracz taki przestaje w koÅ„cu interesować siÄ™ grÄ… i coraz bardziej pozostawia sprawy zwiÄ…zane z Diablo samym sobie.
|